środa, 4 kwietnia 2018

Savoir-vivre XXI wieku (2)


Odcinek drugi:
O korespondencji w sieci


Jakkolwiek zasady prowadzenia korespondencji klasycznej różnią się w sposób oczywisty od dzisiejszej wymiany myśli i informacji metodami przeróżnymi, m. in.: posyłania e-mail'owych listów, tzw. "chat"-u, czy krótkich wiadomości przesyłanych telefonicznie (sms) - to jednak pewne pryncypia z zamierzchłej epoki tradycyjnego savoir-vivre'u przetrwały.
 
Ludzi nie szanujących tych zasad podstawowych można dzięki temu łatwo wyróżnić spośród swoich znajomych i umieścić na liście pt. "SZKODA CZASU NA KORESPONDENCJĘ Z TYMI OSOBAMI".

A oto parę punktów, których przestrzeganie nic nie kosztuje, za to może pomóc w zdobyciu szczerych, otwartych i przyjacielskich kontaktów z bliźnimi. Dotyczą wiadomości przesyłanych pocztą elektroniczną (e-mail):

1. ZAWSZE ODPOWIADAJMY NA MAIL'E OSOBISTE, kierowane tylko do nas przez osoby nam osobiście znane, zawierające jakieś pytania, czy prośby - nawet, jeśli nie zamierzamy ich spełnić, ani wdawać się w dyskusję. TRZEBA ODPOWIEDZIEĆ, CHOĆBY ODMOWNIE. Z szacunkiem, co nie znaczy, że mamy ulegać jakimkolwiek "naciskom", itp. 
NAUCZMY SIĘ UPRZEJMIE ODMAWIAĆ. To lepsze, niż lekceważenie poprzez milczenie.

2. NIE MAMY OBOWIĄZKU NATOMIAST ODPOWIADAĆ na mail'e "systemowe", kierowane jednocześnie, publicznie, do wielu osób w jednej sprawie, choćby nadane przez osoby nam osobiście znane.

3. Przy nadawaniu maila "zbiorowego" zadbajmy o to, by nie podawać do publicznej wiadomości adresów mailowych wszystkich odbiorców (umieśćmy ich adresy w folderze UDW (CTRL+Shift+B), czyli "ukryta kopia do...") 



Beata Bigda,
Wrocław, kwiecień 2017 - kwiecień 2018

sobota, 24 marca 2018

Myśl dwudziesta piąta z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (25)



Dar wolnej woli umożliwia nam bycie w pełni człowiekiem. 


W uwięzi nakazów, zakazów i restrykcji stajemy się niewolnikami, sterowanymi "odgórnie" w najintymniejszych sferach życia. 


Jaką wartość ma w tych warunkach nasze człowieczeństwo?




Beata Bigda,
Wrocław, 24 marca 2018 roku

piątek, 23 marca 2018

Myśl dwudziesta czwarta z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (24)


W naszym katolickim kraju jaskrawo zaznacza się zupełny brak wiary w zdolność do podejmowania decyzji o swoim życiu
w zgodzie z dekalogiem i własnym sumieniem. 


Tam, gdzie tylko nakazy i represje są w stanie wymusić "jedynie słuszną" postawę życiową - kościół poniósł katastrofalną, druzgocącą porażkę.




Beata Bigda,
Wrocław, 23 marca 2018 roku

piątek, 2 marca 2018

Myśl dwudziesta trzecia z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (23)



Ostatnio męczy mnie to wszechobecne schematyzowanie, uogólnianie, wrzucanie do jednego wora, pod jednym szyldem diametralnie różnych postaci i historii nie do końca odkrytych.


Chrońmy się przed uproszczeniami i wysnuwaniem wniosków na podstawie przypuszczeń. 


Nie oceniajmy kategorycznie przeszłości i cudzych życiorysów, nie grupujmy ich, oznaczając nieprawidłową etykietą, kierując się naszymi uprzedzeniami! 


Zadbajmy o wnikliwe, merytoryczne zbadanie tematu przez autentycznych, a nie "mianowanych" fachowców.


Zresztą publikowanie materiałów bez wcześniejszej rzetelnej analizy już mówi nam o bezwartościowej robocie, na którą nawet lewym zmrużonym okiem nie warto spojrzeć...


Życie nie jest czarno-białe. Mnóstwo w nim sytuacji o sporym stopniu komplikacji.



Beata Bigda,
Wrocław, marzec 2016 - marzec 2018

piątek, 23 lutego 2018

Myśl dwudziesta druga z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (22)


Dzisiaj parę słów o osobistej wolności - wartości cennej zawsze, a szczególnie w obecnej dobie:



Uczciwość wobec siebie oznacza pozostawanie wiernym swoim zasadom -
nie tylko w deklaracjach, ale przede wszystkim w praktycznym życiu. 

Decyzja o byciu "samotnym" w społeczności oznacza uniknięcie podporządkowywania się regułom, narzucanym przez "grupy wzajemnych interesów" i umożliwia zachowanie swojej nienaruszonej, niezależnej tożsamości. 

Jest to warunek utrzymania rzeczywistej, OSOBISTEJ WOLNOŚCI.


Oczywiście taka prawdziwa WOLNOŚĆ sporo kosztuje. 


To kwestia decyzji - na czym nam bardziej zależy i co dla nas ma najgłębszą wartość:

- płytki poklask tłumu karierowiczów i pseudo-kariera,
czy
- RZETELNE, HUMANISTYCZNE ZASADY, OPARTE NA SZACUNKU WZAJEMNYM I SZCZEREJ EMPATII.




Beata Bigda,
Wrocław, 23 lutego 2017 - 23 lutego 2018.

wtorek, 20 lutego 2018

Myśl dwudziesta pierwsza z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (21)




A gdyby tak ci wszyscy, których męczy
żądza sławy niezasłużonej,
przemożne pragnienie zemsty na tych, którzy swoim odważnym życiem udowodnili im, że są podłymi kreaturami, a ich żywot
i tak przepłynie bez pozytywnego znaczenia i budującego śladu
w dziejach ludzkości -

w automatyczny sposób zostali porażeni i ubezwłasnowolnieni swoją własną żółcią, zgryzotą, agresją, chorobliwym egotyzmem, megalomanią i jaskrawym brakiem przyzwoitości?... 

...O ile milej, sympatyczniej i spokojniej by się nam żyło na tej naszej biednej planecie!



Beata Bigda,
Wrocław, luty 2016- luty 2018

piątek, 16 lutego 2018

Myśl dwudziesta z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (20)



Ciągle marzę, że ludzie będą się przynajmniej lubić i wychodzić sobie naprzeciw z małą nawet pomocą. Szczera rozmowa i otwarcie na drugiego człowieka to dziś deficytowe, niedostępne skarby. 



Dookoła mamy za to morze nienawiści, zaciekłości, wrogiej konkurencji - w każdej możliwej dziedzinie. 


Stąd ciągła ludzka skłonność do tworzenia klik wzajemnych interesów i wdrażania podłych programów niszczących tzw."przeciwników" - w każdej społeczności bez wyjątku... 


Przyklaskiwanie plotkarzom i czerpanie obrzydliwej satysfakcji z programowego wyniszczania "wrogów" to dziś norma.



NIE TĘSKNO CI DO PRAWDZIWEJ PRZYJAŹNI, INTELIGENTNY PONOĆ CZŁOWIEKU??? 



PRZYJAŹŃ NIE POLEGA NA JEDNOCZENIU SIĘ PRZECIWKO WSPÓLNEMU WROGOWI.



PRZYJAŹŃ PRAWDZIWA TO WZAJEMNE ZROZUMIENIE I WSPÓŁODCZUWANIE.


Wówczas każdy problem można przedyskutować i nie obrażać się za szczerość.





Beata Bigda,
Wrocław, luty 2016 - luty 2018

Myśl dziewiętnasta z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (19)



Deficyt rzetelnej edukacji
przyczyną katastrof w rozwoju demokracji.





Beata Bigda,
Wrocław, luty 2017 - luty 2018

wtorek, 30 stycznia 2018

Myśl osiemnasta z cyklu: ZAPISKI Z ŻYCIA NA PLANECIE ZIEMIA (18)



Mam taką propozycję: zdaje się, że czas najwyższy nadszedł, by zakończyć już tę narodową manię.
XIX wiek przebrzmiał do szczętu, a w XX stuleciu poczucie dumy narodowej (między innymi) nie przysłużyło się umacnianiu pokojowej atmosfery w Europie i na świecie, o czym wszyscy pamiętamy. 


Czy nie nadszedł moment - pod koniec drugiej dekady XXI wieku - by zacząć traktować naszą swojską Europę jako gniazdo wspólne, złożone z różnorakich miejscowych tradycji, obyczajów, języków, wyznań, ale ze wspólnym mianownikiem - którym jest kultura europejska? 


W samej Polsce mamy mnóstwo różniących się ogromnie nacji: np. kaszubską, śląską, łemkowską, tatarską, itd. 


Architektura, sztuka, muzyka nie znają granic! 


Niechaj tak samo będzie z nami - zjadaczami chleba. A wówczas zaczniemy żyć w swoistym związku krain europejskich, a nie we wrogo, czy nieufnie, czasem z pogardą nastawionych do siebie państwach "narodowych" (które w rzeczywistości takimi tworami homogenicznymi wcale nie są).



Beata Bigda,
Wrocław, styczeń 2018 roku.

środa, 3 stycznia 2018

Zadania dla architektów XXI wieku - odcinek pierwszy (1)


W muzyce współczesnej - coraz ciekawiej,
a CO SŁYCHAĆ W ARCHITEKTURZE? 



Według mnie, oczywiście - subiektywnie:

Architektura - intensywniej, niż inne dziedziny sztuk - szczególnie teraz, w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku - musi przejść gruntowną kurację. 
Zwłaszcza, że różni się od pozostałych artystycznych aktywności istotą celu: jest sztuką kształtowania przestrzeni, która służyć ma przecież nieustannie ludziom, z fleksybilną zdolnością przystosowywania do stale zmieniających się potrzeb. 
Muzyka, sztuki plastyczne, teatr, film - towarzyszą nam tylko wtedy, kiedy tego chcemy. 
Architektura otacza nas nieubłaganie w każdym momencie życia, nawet na bezludnej wyspie zbudujemy w końcu jakiś szałas...

Znaczące przeobrażenia stylu życia ostatnimi czasy szczególnie wskazują na potrzebę zmiany podejścia architektów do swych dzieł. 
Niepotrzebne są nam pyszne pomniki ich geniuszu lub obiekty powtarzalne, mieszczące się w uznanym aktualnie "nowoczesnym stylu" (co dzisiaj oznacza w polskich miastach koniecznie czarne, nieciekawe, graniaste bryły z elewacjami ze szkła i metalowych profili). 

Czekamy na wspaniałe obiekty, w których chce się przebywać, uczyć, pracować i odpoczywać -  będąc przy tym coraz bliżej natury, której deficyt, zwłaszcza w dużych miastach, odczuwamy najdotkliwiej.

Przy tym - najtrudniejsze to zadanie dla architekta: by piękna forma szła w parze z wygodą i funkcjonalnością.

C.d.n.

Beata Bigda,
Wrocław, styczeń 2018 roku